sobota, 18 marca 2017

Czekamy na łóżka.

Co jest najważniejsze dla gości? Łóżka! Muszą być wygodne i piękne. Chcieliśmy, aby były także stare, ale z takich gość nie byłby zadowolony. Wszystkie XIX wieczne łóżka, które znajdowaliśmy, były za krótkie, bo zwykle miały metr osiemdziesiąt, więc tym razem zamiast renowacji zdecydowaliśmy się na rekonstrukcję. Nie jesteśmy fachowcami, ale ponoć nie święci garnki lepią, więc...
Najpierw było czytanie i oglądanie, potem wizyta w skansenie, zdjęcia, a na ich podstawie powstało zlecenie dla stolarza.



Zrobienie pojedynczego łóżka nie było problemem, bo wystarczy go odwzorować, natomiast gdzie znaleźć kształt wezgłowia dla łóżka podwójnego? Nie wiem, czy w wiejskich chatach zdarzały się szerokie małżeńskie łoża, my spotkaliśmy się tylko z zestawionymi dwoma pojedynczymi, które służyły jako małżeńskie. Nie wydaje mi się to zbyt wygodnym rozwiązaniem, więc zapominając na chwilę o realiach XIX wieku trzeba było stworzyć szablon na wezgłowie wygodnego, szerokiego łóżka inspirując się wąskim.


Wyposażeni w podstawową wiedzę odnośnie tego, czego oczekujemy, pojechaliśmy do stolarza. Oczywiście wcześniej pooglądaliśmy inne jego prace i jesteśmy pełni nadziei. Zazwyczaj u innych fachowców zaczynało się od marudzenia typu "a cóżeście to wymyślili, tak się nie da", a tym razem usłyszeliśmy "nie ma problemu". Wreszcie. Troszeczkę nasz zapał ostygł, gdy usłyszeliśmy cenę, ale trudno. Łóżka muszą być piękne i bez zarzutu. Teraz pozostaje cierpliwie czekać.
W między czasie oglądamy sobie drobiazgi, którymi wyposażymy pokoje. Do tej pory ukrywane w stodole wymagały porządnego mycia, a teraz wygrzewają się do słabego, marcowego słońca.








1 komentarz:

  1. Na pewno łóżka będą super. Chociaż mi 1,8 m też by starczyło ;)

    OdpowiedzUsuń